„Dziadowska karma”.  Pokoleniowa trauma wychowania przez dziadków

„Dziadowska karma”. Pokoleniowa trauma wychowania przez dziadków

Wychowanie przez nasze ukochane Babcie i Dziadków budzi w nas miłe odczucia. Słodkie wspomnienia dzieciństwa
pełne pachnących smakołyków, ukrytych przed rodzicami wspólnych sekretów i radosnej paplaniny przy szydełkowaniu lub spacerach po parku. A jednak w dorosłym życiu coś nie gra… Coś nas powstrzymuje i blokuje nawet w prozaicznych sprawach…

Babcia. Dziadek. Nie wszystkim
było dane ich poznać na osi czasu naszego życia. Jednak ci z nas, którzy doświadczyli bliskości pokolenia starszyzny, wiedzą jak ważne dla były odwiedziny babci i/lub dziadka. A co, jeśli to Oni byli naszymi mentorami, kiedy rodzice zapracowani, w gonitwie spraw i obowiązków, relegowali swoją rolę od naszych wczesnych lat właśnie na Dziadków?

Osoby, które od kołyski aż po pierwsze kroki w szkole podstawowej, liceum czy nawet próg dorosłości były wychowywane przez dziadków (mieszkali u nich przez więcej dni w tygodniu niż w domu), prezentują bardzo podobne postawy i podejście do życia.

Zadajcie sobie pytania:

– Czy czujecie się niepewni, kiedy trzeba wyjść ze strefy komfortu życia? Podjąć ryzyko zmiany pracy i życia daleko od rodzinnych stron.

-Czy odczuwacie lęk przed nieznanym, trudność w szybkim podejmowaniu decyzji?

– Macie skłonność do prokrastynacji, a najlepiej by ktoś za was podjął decyzje lub ryzyko?

– Najlepiej czujecie się w gronie bliskich lub/i macie mało przyjaciół czy znajomych? etc… niewidoczne granice

„Parasol ochronny” Babci i Dziadka, zbudowany w dobrej wierze, ma swoje zalety, ale i wady… 

Jeśli macie swoje przemyślenia, zapraszam do kontaktu: kontakt@psychotraumatolog.org